Problem w związku z publikacją w czasopismie? Ciekawe zagadnienie



Wyświetlono wersję archiwalną wątku "Problem w związku z publikacją w czasopismie? Ciekawe zagadnienie" z forum pl.soc.prawo





Przyjazny Andrzej - 12 Cze 2003, 16:56

a problem jest taki:
w kolorowym tygodniku dla kobiet została opublikowane powiadanie fabularne,
zupełnie fikcyjne - są bohaterowie, wydarzenia itd. Na samym końcu, by dodać
autentycznosci, zostlą umieszczony napis - "Nazwiska bohaterów zostały
zmienione". Jeden z czytelników gazety... rozpoznał siebie, że to jego
nawzwisko, że okoliczności zgadzają się z jego zyciem itd. Chce
odszkodowania. Jak w przyszłosci zabezpieczyć się przed takimi sprawami?


HaNkA ReDhUnTeR - 13 Cze 2003, 02:31

Jak w przyszłosci zabezpieczyć się przed takimi sprawami?



Dodac dopisek "wszystkie osoby i wydarzenia są fikcyjne. Wszelka zbieżnosc z
rzeczywistymi osobami lub wydarzeniami jest przypadkowa i redakcja nie
ponosi za nią odpowiedzialnosci"

HaNkA


Alek - 13 Cze 2003, 06:31

| Jak w przyszłosci zabezpieczyć się przed takimi sprawami?

Dodac dopisek "wszystkie osoby i wydarzenia są fikcyjne. Wszelka zbieżnosc
z
rzeczywistymi osobami lub wydarzeniami jest przypadkowa i redakcja nie
ponosi za nią odpowiedzialnosci"

HaNkA

"Na samym końcu, by dodać
autentycznosci, zostlą umieszczony napis - "Nazwiska bohaterów zostały
zmienione". "

Więc mówiąc krótko: Nie kłamać.

pozdrawiam
    Alek


Przyjazny Andrzej - 13 Cze 2003, 06:41


"Na samym końcu, by dodać
autentycznosci, zostlą umieszczony napis - "Nazwiska bohaterów zostały
zmienione". "

Więc mówiąc krótko: Nie kłamać.

pozdrawiam
    Alek

Alku, chyba nie rozumiesz... To są historie FABULARNE! Tak jak powieść,



tylko to są opowiadania. To tak, jakbym ja albo ty rozpoznalibysmy się w
jakiejś wspólczesnej powieści - nazwisko się zgadza, miejsce w którym
mieszkam też, itd. Albo, gdybym ja się rozpoznał jako pacjent serialu "Na
dobre i na złe". Rozumiesz? Równie dobrze można powiedzieć, że Mickiewicz
pisząc "Pana Tadeusza", nakłamał... Jeszcze raz pytam o radę. Rzecz jes w
tym, że historia jest fabularna, fikcyjna, nie ma więc desygnatu tej hitorii
w rzeczywistości a jednak ktos uwazą, że to jego zycie zostąło opisane.



Przyjazny Andrzej - 13 Cze 2003, 06:56



zbieżnosc z
rzeczywistymi osobami lub wydarzeniami jest przypadkowa i redakcja nie
ponosi za nią odpowiedzialnosci"

HaNkA

Hanko,



sądzisz, że to wystarczy?


HaNkA ReDhUnTeR - 13 Cze 2003, 07:07

sądzisz, że to wystarczy?




amerykanskich, jesli nawet nie we wszystkich:-)) A biorac pod uwage
tendencje Amerykanow do procesowania sie o bzdury i wyciagania z tego kasy,
jesli u nich to dziala to u nas tez powinno:-)

A tak serio - jesli napiszesz ze historia jest fikcyjna i wszelka zbieznosc
jest przypadkowa to nikt nie bedzie mógl argumentowac ze to jego wlasnie
opisales i ciagac Cię do sądu. Zwlaszcza ten dopisek o przypadkowej
zbieznosci jest wazny:-))

HaNkA


Alek - 13 Cze 2003, 07:26

| Alku, chyba nie rozumiesz... To są historie FABULARNE! Tak jak powieść,
tylko to są opowiadania. To tak, jakbym ja albo ty rozpoznalibysmy się w
jakiejś wspólczesnej powieści - nazwisko się zgadza, miejsce w którym
mieszkam też, itd. Albo, gdybym ja się rozpoznał jako pacjent serialu "Na
dobre i na złe". Rozumiesz? Równie dobrze można powiedzieć, że Mickiewicz
pisząc "Pana Tadeusza", nakłamał... Jeszcze raz pytam o radę. Rzecz jes w
tym, że historia jest fabularna, fikcyjna, nie ma więc desygnatu tej
hitorii
w rzeczywistości a jednak ktos uwazą, że to jego zycie zostąło opisane.



Oj, oj, ja nic nie mówiłem o samej historii, ale ten dopisek "Nazwiska
bohaterów zostały zmienione" sugeruje, że historia jest jak najbardziej
prawdziwa i o to mi chodziło z tym nie kłamaniem.

Myślę, że Hania ma rację, co do treści dopisku.

pozdrawiam
    Alek


Przyjazny Andrzej - 13 Cze 2003, 07:40

Oj, oj, ja nic nie mówiłem o samej historii, ale ten dopisek "Nazwiska
bohaterów zostały zmienione" sugeruje, że historia jest jak najbardziej
prawdziwa i o to mi chodziło z tym nie kłamaniem.



Tak, ale to jest taki element konwencji w literaturze, np. że znaleziono
pamiętnik, na podstawie którego wszystko opisano itd. Konwencją jest nawet
to, że "Wszystkie wydarzenia są autentyczne" - w niektórych amerykańskch
fimach, co jest nieprawdą... bo nie było w ogóle takich wydarzeń. Ot,
popkultura....


Tom - 13 Cze 2003, 08:21

| sądzisz, że to wystarczy?

amerykanskich, jesli nawet nie we wszystkich:-)) A biorac pod uwage
tendencje Amerykanow do procesowania sie o bzdury i wyciagania z tego
kasy,
jesli u nich to dziala to u nas tez powinno:-)

A tak serio - jesli napiszesz ze historia jest fikcyjna i wszelka
zbieznosc
jest przypadkowa to nikt nie bedzie mógl argumentowac ze to jego wlasnie
opisales i ciagac Cię do sądu. Zwlaszcza ten dopisek o przypadkowej
zbieznosci jest wazny:-))

czyli jak opiszę w miejscowej prasie prawdziwą historię mojego sąsiada i
zakończę ją takim dopiskiem, to nic nie będzie mógł mi zrobić?

tom


Tom - 13 Cze 2003, 08:21

| Oj, oj, ja nic nie mówiłem o samej historii, ale ten dopisek "Nazwiska
| bohaterów zostały zmienione" sugeruje, że historia jest jak najbardziej
| prawdziwa i o to mi chodziło z tym nie kłamaniem.

Tak, ale to jest taki element konwencji w literaturze, np. że znaleziono
pamiętnik, na podstawie którego wszystko opisano itd. Konwencją jest nawet
to, że "Wszystkie wydarzenia są autentyczne" - w niektórych amerykańskch
fimach, co jest nieprawdą... bo nie było w ogóle takich wydarzeń. Ot,
popkultura....



Moim zdaniem treść dopisku ma marginalne znaczenie. Jeżeli skarżący się
udowodni, że znałeś wcześniej jego historię - żaden dopisek cię nie uchroni.
Jeżeli zaś tego nie udowodni, ma znikomą szansę na wskóranie czegoś w
sądzie. Zawsze mogłeś w końcu opisać prawdziwą historię, ale nie jego. W
polsce mieszkają miliony polaków, ich historie mają prawo się pokrywać.
tom


Marcin 'stern' Surowiec - 13 Cze 2003, 08:22

HaNkA ReDhUnTeR chciał wyrazić swe zdanie,

A tak serio - jesli napiszesz ze historia jest fikcyjna i wszelka zbieznosc
jest przypadkowa to nikt nie bedzie mógl argumentowac ze to jego wlasnie
opisales i ciagac Cię do sądu. Zwlaszcza ten dopisek o przypadkowej
zbieznosci jest wazny:-))



np.
Wszelka zbiezność z wydarzeniami z życia mojego sąsiada
Kowalskiego jest niezamierzona i przypadkowa.

Ewentualna zbieżność dialogów przedstawionych w powieści,
z dialogiem, który miał miejsce 16.03 w sklepie spożywczym
jest zbieznością wynikłą z ograniczonej ilości słów w języku polskim.

Coś jak to? :-)

pozdro


Przyjazny Andrzej - 13 Cze 2003, 08:33

Moim zdaniem treść dopisku ma marginalne znaczenie. Jeżeli skarżący się
udowodni, że znałeś wcześniej jego historię - żaden dopisek cię nie
uchroni.
Jeżeli zaś tego nie udowodni, ma znikomą szansę na wskóranie czegoś w
sądzie. Zawsze mogłeś w końcu opisać prawdziwą historię, ale nie jego. W
polsce mieszkają miliony polaków, ich historie mają prawo się pokrywać.
tom



Własnie, ale jak coś takiego można udowdnić, że znałem jego historię? Na co
musi się powoływać? Na znajomosć? kontakty?




Tom - 13 Cze 2003, 08:50

| Moim zdaniem treść dopisku ma marginalne znaczenie. Jeżeli skarżący się
| udowodni, że znałeś wcześniej jego historię - żaden dopisek cię nie
uchroni.
| Jeżeli zaś tego nie udowodni, ma znikomą szansę na wskóranie czegoś w
| sądzie. Zawsze mogłeś w końcu opisać prawdziwą historię, ale nie jego. W
| polsce mieszkają miliony polaków, ich historie mają prawo się pokrywać.
| tom

Własnie, ale jak coś takiego można udowdnić, że znałem jego historię? Na
co
musi się powoływać? Na znajomosć? kontakty?



Wskazać świadka, który przekazał te informacje lub świadków którzy widzeli
jak dzinnikarz kręci się po okolicy, wypytuje i węszy. Generalnie,
dowodzenie zawsze przysparza kłopoty i jeżeli gość jest z innego krańca
świata, stoi raczej na straconej pozycji.

tom


SDD - 13 Cze 2003, 09:16

----- Original Message -----

Sent: Friday, June 13, 2003 1:34 PM
Subject: Re: Problem w związku z publikacją w czasopismie? Ciekawe zagadnienie

| Oj, oj, ja nic nie mówiłem o samej historii, ale ten dopisek "Nazwiska
| bohaterów zostały zmienione" sugeruje, że historia jest jak najbardziej
| prawdziwa i o to mi chodziło z tym nie kłamaniem.

Tak, ale to jest taki element konwencji w literaturze, np. że znaleziono
pamiętnik, na podstawie którego wszystko opisano itd. Konwencją jest nawet
to, że "Wszystkie wydarzenia są autentyczne" - w niektórych amerykańskch
fimach, co jest nieprawdą... bo nie było w ogóle takich wydarzeń. Ot,
popkultura....



Konwencją, przyjazny Andrzeju, stało się także, niestety, robienie wody z mózgu gospodyniom domowym. A o to wlasnie chodzi w tych gazetkach. Moze jesli pare odszkodowań sady zasądzą to zabawa ta wreszcie się skończy.


HaNkA ReDhUnTeR - 13 Cze 2003, 09:32

czyli jak opiszę w miejscowej prasie prawdziwą historię mojego sąsiada i
zakończę ją takim dopiskiem, to nic nie będzie mógł mi zrobić?



jak dlugo nie podasz danych osobowych sasiada ulatwiajacych jego

powielac. Jesli wiesz ze np kowalskiemu zam na ul Zielonej w Katowicach zona
urodzila czarnoskóre dziecko i to opisujesz to wystarczy abys zmienil
nazwisko i/lub miejscowosc, zamiescil dopisek o ktorym wspomnialam i juz:-)

HaNkA


HaNkA ReDhUnTeR - 13 Cze 2003, 09:32


Coś jak to? :-)



Ktos tu szuka dziury w calym:-)) Albo guza:-))

HaNkA


poreba - 13 Cze 2003, 10:07


| by dodać autentycznosci, zostlą umieszczony napis
| - "Nazwiska bohaterów zostały zmienione". "
| Więc mówiąc krótko: Nie kłamać.
Alku, chyba nie rozumiesz... To są historie FABULARNE! Tak jak
powieść, tylko to są opowiadania.



Aha, i są oznaczone "opowiadanie", "nowela" czy jak tam,
w żadnym przypadku "historie prawdziwe", "z życia wzięte" itp.?
Nie wiem dlaczego zatem umieszczacie notkę
"Nazwiska bohaterów zostały zmienione". Aha, żeby dodać autentyczności.
Opowiadaniom fabularnym?
Sądzę, że jeżeli autor będzie w stanie udowodnić przypadkowość
"zbieżności nazwisk, miejscowości i faktów" to skarżący nic nie wygra.
Ale jak pisał Alek: sami się prosicie o kłopoty usiłując stworzyć wrażenie,
iż to reprtersko zrelacjonowane prawdziwe historie (kłamiecie).

BTW zawsze mnie śmieszą "disklajmery" hameryckich filmów SF czy fantasy.
Boją się roszczeń "prawdziwego" Jedi i F.Krugera?!


Przyjazny Andrzej - 13 Cze 2003, 10:17

----- Original Message -----
Konwencją, przyjazny Andrzeju, stało się także, niestety, robienie wody z



mózgu gospodyniom domowym. A o to wlasnie chodzi w tych gazetkach. Moze
jesli pare odszkodowań sady zasądzą to zabawa ta wreszcie się skończy.

 Ë‡   ąĘ §˙ ͢wŚ_ ĘŚś



SDD,
twoja wypowiedź świadczy o tym, że masz w pogardzie gospodynie domowe, bo

głupie, że pozwalają sobie robić wodę z mózgu. To jest paternalistyczne
traktowanie pewnej grupy społecznej - "ja, inteligent, człowiek uzywający
internetu, a nawet angazujący się na szacownej grupie dyskusyjnej, wiem
lepiej".
Po drugie, znam wielu, którzy twierdzą, że takie gazety jak "Polityka",
"Wprost" robią wodę z mózgu tzw. średniej klasie. Tacy, co tak twierdzą,
czytają naukowe periodyki. I tak dalej, można się tak bawić: kto jest
głupszy, kto mądrzejszy, kto tu komu robi wodę z mózgu... haha!
Szkoda, że nie zrozumiałeś całkiem bardzo interesującej kwestii prawnej -
jak fikcja, czyli twór niezależnie istniejacy od rzeczywistosci, ale
prezentujący typowe zdarzenia i losy ludzi ma się do kwestii prawnych, m.in
ochrony wizreunku, prywatnosci.
Uwazam to za cieakwsze zagadnienie, niż rozmyslanie "yntelygenta" nad losem
"biednych"gospodyń".


Przyjazny Andrzej - 13 Cze 2003, 10:29

Ale jak pisał Alek: sami się prosicie o kłopoty usiłując stworzyć
wrażenie,
iż to reprtersko zrelacjonowane prawdziwe historie (kłamiecie).



Przyjazny Andrzej - 13 Cze 2003, 10:36

Ktos tu szuka dziury w calym:-)) Albo guza:-))

HaNkA



Hanka,
nie denerwuj się. Ktos tu nie rozumie, że opowiadania, powiesci realistyczne
muszą opisywać zdarzenia absolutnie prawdopodbne, w ten sposób są wiarygodne
dla czytelnika. Są prawdopodbne, ale zarówne fikcyjne, bo nigdy w dokładnie
ten sposób - jak w powisci - nie miały miejsca.
Nasi grupowicze postulują, by każdy zdradzony facet rozpoznał się w
opowiadaniu o zdradzie i ze swoimi rogami biegł do sądu.


SDD - 13 Cze 2003, 11:45

----- Original Message -----

Sent: Friday, June 13, 2003 4:14 PM
Subject: Re: Problem w związku z publikacją w czasopismie? Ciekawe zagadnienie

| ----- Original Message -----
| Konwencją, przyjazny Andrzeju, stało się także, niestety, robienie wody z
mózgu gospodyniom domowym. A o to wlasnie chodzi w tych gazetkach. Moze
jesli pare odszkodowań sady zasądzą to zabawa ta wreszcie się skończy.

|  Ë‡   ąĘ §˙ ͢wŚ_ ĘŚś

SDD,
twoja wypowiedź świadczy o tym, że masz w pogardzie gospodynie domowe, bo

głupie, że pozwalają sobie robić wodę z mózgu. To jest paternalistyczne



wiem, ze przecietna gospodyni domowa, niestety, jest przekonana, iż wyczytana w kolorowym periodyku historyjka jest autentyczna.


poreba - 13 Cze 2003, 22:21


Ale jakie reportaże? to jest opowiadanie: narrator, świat
przedstawiony, akcja, perypetie itd. Na dobrą sprawę w
opowiadanie fikcyjnym może być zdanie "To sie wydarzyło
naprawdę....  i dalszy ciąg".



A to małe nieporozumienie zaszło.
Jeżeli tekst "imiona i nazwiska zmieniono" jest CZĘŚCIĄ opowiadania,
nie wyróżniającą się w jakiś szczególny typograficzny sposób.
Czy tak jest?

mamy tu podobny problem jak w szkole podstawowej - uczniowie nie
rozróżniają narratora od autora, na tej zasadzie Floubert
jest... kobietą w "Pani Bovary"!!!



Pomożecie biednym sztubakom NIE publikując tego dzieła w dziale
"Listy do Redakcji" z tytułem na końcu fragmentu ;)


Przyjazny Andrzej - 14 Cze 2003, 08:49

----- Original Message -----

Sent: Friday, June 13, 2003 4:14 PM
Subject: Re: Problem w związku z publikacją w czasopismie? Ciekawe
zagadnienie

| |

wiem, ze przecietna gospodyni domowa, niestety, jest przekonana, iż



wyczytana w kolorowym periodyku historyjka jest autentyczna.

   Ę§ Ë˜Ś Ś



Skąd wiesz?
może mamy różne gospodynie domowe? A na serio... kobiety czytają hisotryjki,
horoskopy itd. i... traktują to jako emocjonalną rozrywkę, tak jak np.
młodzież "Matrixa". Przejmują się historią, ale w nią nie wierzą. Tak jak
ja - czytam Dostojewskiego, jestem pod wrażeniem, ale wiem, że "tych
wydarzeń" nie było.
Literaturoznawcy stworzyli pojęcie fikcji literackiej - to jest właśnie to.


wer - 19 Cze 2003, 19:03


Skąd wiesz?
może mamy różne gospodynie domowe? A na serio... kobiety czytają hisotryjki,
horoskopy itd. i... traktują to jako emocjonalną rozrywkę, tak jak np.
młodzież "Matrixa". Przejmują się historią, ale w nią nie wierzą. Tak jak
ja - czytam Dostojewskiego, jestem pod wrażeniem, ale wiem, że "tych
wydarzeń" nie było.
Literaturoznawcy stworzyli pojęcie fikcji literackiej - to jest właśnie to.



Ale fikcja literacka jest jakos oznaczona. Kupujac Pana Tadeusza w ksiegarni
nie masz dopisku, ze nazwiska zostaly zmienione. Nie wiem jak w tej
chwili to
wyglada, ale kiedys gdy pismo "dla kobiet" potrzebowalo zdjecia do tekstu o
molestowaniu seksualnym dzieci to wysylalo fotografa do najblizszego
ogrodka jordanowskiego.

Nie mieszaj gatunkow literackich, co innego powiesc, opowiadanie, a co
innego reportaz. Dopisek, o zmianie nazwisk sugeruje, ze jest to
reportaz, czyli rzecz oparta na prawdzie.

wer


Przyjazny Andrzej - 20 Cze 2003, 04:52


| Skąd wiesz?
| może mamy różne gospodynie domowe? A na serio... kobiety czytają
hisotryjki,
| horoskopy itd. i... traktują to jako emocjonalną rozrywkę, tak jak np.
| młodzież "Matrixa". Przejmują się historią, ale w nią nie wierzą. Tak
jak
| ja - czytam Dostojewskiego, jestem pod wrażeniem, ale wiem, że "tych
| wydarzeń" nie było.
| Literaturoznawcy stworzyli pojęcie fikcji literackiej - to jest właśnie
to.

Ale fikcja literacka jest jakos oznaczona.



To znaczy jak fikcja jest oznaczona? Znaczkiem? Informacją "Uwaga! To jest
fikcja?" Przeczytałem setki książek fikcyjnych i nigdzie nic takiego nie
zauważyłem. Mógłbys wyjaśnić o co ci codzi?

Kupujac Pana Tadeusza w ksiegarni

nie masz dopisku, ze nazwiska zostaly zmienione.



Nie masz, fakt, ale masz zdanie "I ja tam byłem, i miód i wino z nimi
piłem" - czy to znaczy, że Mickiewicz był na weselu Zosi i Tadeusza? Poza
tym wystepuje tam wiele postaci historycznych: Napoleon, Dąbrowski. Czy to
znaczy, że oni rzeczywiscie byli w Soplicowie?

Nie wiem jak w tej

chwili to
wyglada, ale kiedys gdy pismo "dla kobiet" potrzebowalo zdjecia do tekstu
o
molestowaniu seksualnym dzieci to wysylalo fotografa do najblizszego
ogrodka jordanowskiego.



Skąd masz tę informację? Dziwię się, bo to jest po prostu nieopłacalne i
czasochłonne. Lepiej skorzystać z tanich zdjęć agencyjnych.

Nie mieszaj gatunkow literackich, co innego powiesc, opowiadanie, a co
innego reportaz.



Ja nie mieszam gatunków. Reportaż to gatunek obejmujący utwory będace
sprawozdaniem z wydarzeń, których autor był świadkiem. Ale literatura piękna
zna odmiany reportażu, które łączą materiał autentyczny z fikcją literacką
(np. "Bitwa pod Monte Cassion" Wańkiewicza)
Opowiadanie zaś to utwór epicki (czyli taki, który ma świat przedstawiony) i
ma wiele wspólnego z sagami, ale i legendami, reportażem (tak, tak),
kornikami, legendami). Rozróżnienie więc reportazu i opowiadania wcale nie
musi być łatwe.

Dopisek, o zmianie nazwisk sugeruje, ze jest to

reportaz, czyli rzecz oparta na prawdzie.



Masz rację. Sugeruje... I takie jest prawo autora, który chce jak
najbardziej uprawdopodobnić opowiadanie. Prawdopodobieństwo w literaturze to
zespół cech semantycznych i formalnych, jakimi posługuje się autor. Zespół
tych cech nigdzie nie jest zdefiniowany. Więc wszystko jest możliwe.
Poza tym co to za dowodzenie? Jesli jest taki dopisek, to jest to reportaż?
A jak nie ma? to co to jest? Literatura? Chyba jest zupełnie inna zależnosć.


maHo - 23 Cze 2003, 22:27


Hanka,
nie denerwuj się. Ktos tu nie rozumie, że opowiadania, powiesci
realistyczne muszą opisywać zdarzenia absolutnie prawdopodbne, w ten
sposób są wiarygodne dla czytelnika. Są prawdopodbne, ale zarówne
fikcyjne, bo nigdy w dokładnie ten sposób - jak w powisci - nie miały
miejsca. Nasi grupowicze postulują, by każdy zdradzony facet rozpoznał
się w opowiadaniu o zdradzie i ze swoimi rogami biegł do sądu. --
Przyjazny Andrzej
ICQ: 175468603
Gadu-Gadu: 1570707



sorry, ale jak na człowieka który się pyta, zbyt często zarzucasz
niewiedzę i brak zrozumienia ludziom którzy starają ci się pomóc.

pozdrav

maHo

Problem z załączaniem załączników z www
Próbowałem konta na a4.pl, home. pl, megapolis.pl zawsze ten sam problem.. ...
Problemy z poczta poczta.onet.pl
Kurier Poczty - problem ze sciaganiem poczty
Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych rozliczany przez jednego z małżonków. Problem?
Problem z tabulatorem w okienkach uzywajacych MS Tab (SSTab)
jak sie robi biuketyn
  • jadB3ospis 2400
  • kodeks karny art 121
  • wincenty goncerz
  • hedging na sokole a tulipanowe szalenstwo
  • szalony skuterzysta
  • kolokwium loranc borkowska
  • zasady piB3ka rEAczna
  • biegunka tabletki hormonalne
  • abw be
  • Zestaw tematów z for internetowych • Index